← Aktualności
2 stycznia 2026

Pożegnanie z kopciuchem

Po niemal dziewięciu latach od przyjęcia uchwały antysmogowej zdecydowana większość mieszkańców województwa śląskiego ogrzewa swoje domy zgodnie z przepisami i bezpiecznie dla zdrowia — własnego, rodzin i sąsiadów. To moment przełomowy w walce o czyste powietrze: koniec epoki najbardziej emisyjnych źródeł ciepła.

Nie chodzi już o przekonywanie, że kopciuch szkodzi zdrowiu. Teraz chodzi o to, że kopciuch łamie prawo. Mówimy o urządzeniach, które przez lata odpowiadały za znaczną część emisji pyłów i rakotwórczego benzo(a)pirenu w sezonie grzewczym. Dzięki konsekwentnym działaniom mieszkańców i samorządu Mysłowice udowadniają, że skuteczna walka o czyste powietrze jest możliwa.

To była kwestia zdrowia

Impulsem do przyjęcia uchwały była troska o zdrowie mieszkańców. Już w jej pierwszym paragrafie zapisano, że została ustanowiona w celu „zapobieżenia negatywnemu oddziaływaniu na zdrowie ludzi”. Wystarczy pięć minut oddychania zanieczyszczonym powietrzem, a pyły przenikają cały organizm — dewastują układ oddechowy, krążenia i nerwowy oraz przyczyniają się do powstawania nowotworów.

Czas egzekwowania prawa

Był czas edukacji i czas dotacji. Teraz przyszedł czas egzekwowania prawa — mieszkańcy oczekują tego od władz miasta. Skuteczność regulacji antysmogowych zależy przede wszystkim od determinacji władz lokalnych. Kontrole, mandaty i decyzje nakazowe to narzędzia, które muszą być stosowane tam, gdzie zawiodła perswazja. Od teraz każdy rozpalony kopciuch to nie tylko zagrożenie dla zdrowia, ale także wykroczenie. Jeśli samorząd nie reaguje, de facto wspiera trucicieli i działa na szkodę całej społeczności.

Co jeszcze przed nami

Mimo wyraźnej poprawy jakości powietrza w Mysłowicach wciąż pozostaje wiele do zrobienia. Z danych CEEB wynika, że nawet do 10% budynków jednorodzinnych (ok. 1000) może być wciąż ogrzewanych pozaklasowymi kotłami.

Część przypadków wynika z ubóstwa energetycznego — tu konieczne jest realne wsparcie samorządu, wzorowane na małopolskich gminach takich jak Skawina czy Zabierzów. Tam jednak, gdzie problem wynika ze świadomego lekceważenia przepisów, niezbędna jest stanowcza reakcja — rozpalanie w kopciuchu musi skutkować mandatem.

Bezkarność wciąż powszechna

Jak pokazuje najnowszy raport Polskiego Alarmu Smogowego, bezkarność w województwie śląskim jest niemal powszechna: w gminach bez straży gminnej aż 87% wykroczeń nie kończy się żadną karą, a nawet tam, gdzie straż działa, 61% wykroczeń pozostaje bez sankcji. Bez skutecznego systemu kontroli i egzekwowania przepisów nie uda się w pełni zrealizować uchwały antysmogowej.


Źródła: Raport PAS „Dusząca bezkarność w województwie śląskim” · Uchwała antysmogowa — Mysłowice.